podatek umowa o dzieło

podatek umowa o dzieło

Umowa o dzieło to jedna z umów cywilnoprawnych, jaką zawiera się w sytuacji, kiedy praca wykonawcy ma zmierzać do uzyskania określonego materialnego czy niematerialnego efektu (np. stworzenie projektu strukturalnego, wykonanie strony internetowej, stworzenie programu multimedialnego etc.). Zapłata, jaką się otrzymuje, jest wynagrodzeniem za przygotowany produkt oraz stanowi dochód ulegający opodatkowaniu. W wypadku umowy o dzieło to zlecający pobiera zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz przekazuje je do urzędu. Podatek umowa o dzieło – co warto wiedzieć?

Czym jest umowa o dzieło?
Umowa o dzieło to jedna z umów cywilnoprawnych, jakie podlegają Kodeksowi Cywilnemu. Umowa zawierana jest pomiędzy zamawiającym i przyjmującym zamówienie oraz reguluje obszar obowiązków, jakie powinny zostać wykonane w konkretnym okresie przez tego drugiego, i w konsekwencji dać oczekiwany rezultat materialny czy niematerialny. Umowę o dzieło przeważnie zawierają osoby wykonujące tzw. wolne zawody. Charakterystyka ich pracy opiera się na wykonywaniu rozmaitych zadań dla jednego czy więcej zamawiających. Umowa dotyczy więc dziennikarzy, copywriterów, grafików, fotografów lub blogerów. Zawarcie umowy o dzieło może wystąpić zarówno pomiędzy inwestorem i osobą fizyczną, jak również dwoma osobami fizycznymi lub dwoma inwestorami.

Dochody z umowy o dzieło – zaliczki oraz składki
W wypadku umowy o dzieło zamawiający nie ma obowiązku płacenia składek na rzecz wykonawcy dzieła, jaki jest osobą fizyczną. Dotyczy to zarówno ubezpieczenia społecznego, jak również zdrowotnego. Gdy przyjmujący zlecenie chce, może ubezpieczyć się indywidualnie. Potrzebne jest jednakże wpłacanie przez zamawiającego zaliczek na poczet podatku dochodowego. Dochody z umowy o dzieło z definicji prawa ulegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych, więc wedle podatku 18 proc. czy 32 proc. po przejściu określonego progu.

Zaliczki na podatek dochodowy z tytułu wykonywania dzieła zlecający liczy na dwa sposoby. Pierwszy przypadek jest, kiedy wynagrodzenie z racji umowy o dzieło nie przewyższa 200 zł, i jej odbiorcą nie jest pracownik. Wówczas zamawiający odprowadza podatek zryczałtowany w wielkości 18 proc. odjętych od dochodów (z pominięciem odliczenia kosztów jego otrzymania). Taka metoda opodatkowania nie wymaga ujęcia w zeznaniu podatkowym, więc przyjmujący zamówienie nie otrzyma PIT-11. ruga sytuacja odnosi się do umowy o dzieło opiewającej na wynagrodzenie większe aniżeli 200 zł. Wówczas zamawiający przymuszony jest do wpłacenia do urzędu podatkowego zaliczki w wielkości 18 proc. kwoty przychodu wypracowanego przez przyjmującego zlecenie. Przy umowie o dzieło dochód to różnica przychodu z wyłączeniem odliczeń zwolnionych z opodatkowania oraz kosztów otrzymania przychodu w formie zryczałtowanych 20 proc. od przychodu. W opisanym wypadku potrzebne jest wystawienie przez zamawiającego PIT-11 oraz przekazanie go do skarbówki i wykonawcy dzieła. Tenże tymczasem musi otrzymane przychody wykazać w deklaracji PIT.

Rozliczenie podatkowe przychodu z umowy o dzieło
Drukiem odpowiednim do rozliczenia dochodów z umowy o dzieło przez osobę fizyczną jest PIT-37. Kwota winna zostać umieszczona w pozycji świadczącej o przychodach otrzymanych z działalności prowadzonej samodzielnie. Gdy podatnik podpisał więcej aniżeli jedną umowę o dzieło w przeciągu roku fiskalnego, winien wszelkie kwoty zsumować oraz ująć jako jedną w tej rubryce.

W sytuacji, kiedy doszło w owym okresie do wykonywania obowiązków zawodowych z tytułu stosunku pracy czy służbowego i ponadto działania, dochód z owego pierwszego winien odnaleźć się w pozycji dotyczącej należności ze stosunku pracy, i z innego w wierszu nadmienionym wcześniej. Dochody z umowy zlecenia oraz o dzieło odnajdą się w tej samej pozycji, uprzednio podsumowane. Gdy pomiędzy zamawiającym i wykonawcą zlecenia doszło do zatwierdzenia umowy o dzieło z przekazaniem praw autorskich, podatnik winien uzupełnić także rubrykę dotyczącą praw autorskich. Kwotę odnaleźć można w formularzu PIT-11 nadesłanym przez płatnika.

Studia – jakie wybrać?

Studia - jakie wybrać?

Wybór kierunku studiów jest jednym z najpoważniejszych wyborów w życiu osoby, która pragnie studiować. I chociaż może się zawsze wiele zmienić, to jednak bardzo często studia decydują o przyszłości zawodowej absolwenta. Zatem ważne jest, aby była to odpowiedzialnie podjęta decyzja.

Jak wybrać kierunek studiów?
Należy zwrócić przede wszystkim uwagę na swoje zainteresowania i pasje. To one powinny mieć decydujące znaczenie podczas podejmowania decyzji o studiach. Zawód wykonywany z zaangażowaniem potrafi sprawiać prawdziwą życiową radość. Ponadto wtedy zawsze znajdzie się okazja do rozwoju swoich zainteresowań, a w związku z tym życie stanie się niezwykle satysfakcjonujące. Natomiast, chociaż przeróżne statystyki modnych kierunków są pomocne, to nie należy się na nich opierać. Może się przecież okazać, że nie posiadamy odpowiednich predyspozycji do wykonywania danego zawodu. W związku z tym możemy się męczyć i czuć wewnętrzny niepokój. Nieodpowiedni wybór zawsze można zmienić. Jednak, po co tracić czas? Najlepiej od razu zastanowić się nad podjęciem prawidłowej decyzji. Pomocne mogą okazać się wszelkie testy psychologiczne, które wskażą na predyspozycje, jakie posiadamy oraz określą nasz profil osobowości. Zazwyczaj w takich testach jest również lista zawodów, które dana osoba może wykonywać. Testy mogą stanowić inspirację, lecz nie będą miały decydującego znaczenia. Należy wsłuchać się w głos własnego serca i wybrać kierunek zgodny ze swoim wnętrzem.

Studia dzienne czy zaoczne?
Kolejną poważną decyzją jest wybór trybu studiów. Każdy z nich ma swoje wady i zalety i w dużej mierze to od sytuacji danej osoby zależy, jaka decyzje podejmie. Zajęcia na studiach dziennych na pewno są rozłożone w sposób bardziej przystępny dla umysłu, który wchłania stopniowo wiedzę przez cały tydzień. Ponadto codzienne kontakty z innymi studentami sprawiają, że na takich studiach dużo bardziej rośnie towarzyskie życie. Zawieranie kontaktów z osobami o tych samych zainteresowaniach z pewnością może stanowić fantastyczną współpracę w przyszłości. Może być to również niezapomniany okres zabawy i imprez, o których tak wiele się opowiada. Dla wielu osób studia dzienne stanowią również pierwszy okres w życiu bez kontroli rodzicielskiej. Pobyt w akademiku lub zamieszkanie w innym mieście jest, zatem wejściem w dorosłość i odpowiedzialność. Takie wydarzenie wiąże się również z dodatkowymi kosztami za wyżywienie, wynajem mieszkania lub akademika. Niestety najczęściej tymi kosztami obarczeni są rodzice. Chyba, że student znajdzie sobie dodatkową pracę. Jednak przy takim trybie studiów może być to trudne połączenia, głównie ze względu na czas. Sytuacja zmienia się w momencie wyboru studiów zaocznych, które również posiadają wiele plusów. Możliwe, że życie towarzyskie nie jest tak obfite jak podczas studiów dziennych, jednak mogą być bardziej rozwojowe życiowo. Zazwyczaj student zaoczny pracuje. Dzięki temu już wcześniej może zarabiać na własne utrzymanie oraz uczyć się odpowiedzialności. Znakomicie sytuacja wygląda, jeżeli praca związana jest z kierunkiem studiów. Zawód jak najwcześniej rozpoczęty daje wspaniałe widoki na przyszłość. Mogą być dużo mniejsze problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Ponad to większość pracodawców zawsze chciałaby zatrudniać doświadczone osoby. A takich na rynku obecnie jest niewielka ilość. Dlatego też, studenci zaoczni mogą mieć większe możliwości znalezienia dobrze płatnej pracy.

Jak widzimy chęć studiowania wymaga wielu przemyśleń oraz podjęcia kilku decyzji. Każda z nim posiada swoje plusy i minusy, które mogą zaważyć na wyborze. Zastanowienie się nad własnym życiem, swoimi zdolnościami oraz przyszłością może być kluczowym elementem. Wizja swojej przyszłości to moment, w którym widzimy siebie w danym zawodzie w przyszłości lub nie. Pomocne może okazać się zrobienie listy przemawiającej za lub przeciwko danemu kierunkowi. Dokładnie to samo dotyczy trybu studiów. Okres studencki może być pięknym czasem, podczas którego zdobywamy nową wiedzę oraz poznajemy inne fantastyczne osoby.

Hotelowa pomoc

Hotelowa pomoc

Przeglądając rynek pracy, natrafiamy często na różne ciekawe oferty. Czasem zatrzymamy oko na dłużej, innym razem nawet nie doczytamy do końca danej oferty. Wszystko spowodowane jest ich atrakcyjnością w naszych oczach. Nie każda oferta jest zwrócona do nas, gdyż nie w każdej pracy będziemy czuć się komfortowo. Rok temu nie miałem przez dwa miesiące pracy i czekając na wyjazd zagraniczny, który miał nadejść niedługo, straciłem cierpliwość i postanowiłem rozejrzeć się raz jeszcze na rodzimym podwórku. Była wiosna, więc okres w którym można obok lata znaleźć pracę w najłatwiejszy sposób.

Koło największego sklepu w mojej okolicy, była zlokalizowana duża tablica informacyjna, na której to prawie zawsze widniały wszelkie ogłoszenia. Raz na czas ktoś z urzędu pracy przejeżdżał tamtędy i wywieszał najnowsze i aktualne ogłoszenia firm, które poszukiwały pracownika. Postanowiłem zaraz po zakupach podejść i przyjrzeć się z bliska temu, co widnieje na tej wielkiej karcie. Było tam sporo ofert budowlanych, które akurat w tamtej chwili zupełnie mnie nie interesowały oraz kilka ofert do pobliskiego sklepu, z którego właśnie wyszedłem. Były też dwie oferty, które od razu mocniej mnie zainteresowały i postanowiłem zatrzymać się na dłuższą chwilę i przejrzeć je.

W jednym ogłoszeniu właściciel nowo otwartego salonu, poszukiwał fryzjerów, a w drugim jedyny hotel w naszej miejscowości szukał pracowników do pomocy. Przyznam, że druga oferta zaciekawiła mnie od razu, gdyż praca w hotelu zawsze należała do tych, które były w mojej sferze marzeń i które chciałem chociaż raz podjąć. Gdy byłem małym chłopcem zawsze uwielbiałem bowiem oglądać filmy, w których ładnie ubrane osoby w recepcji przyjmowały gości. Podobały mi się też białe stroje pań, które wymieniały pościel w hotelach. Ogólnie zawsze marzyło mi się, by jako dzieciak pomieszkać sobie tam kilka dni w tej wygodnej pościeli.

Niestety było to wtedy poza moim zasięgiem finansowym, gdyż jako młody chłopak nie mogłem sobie pozwolić na takie luksusy. Nie miałem też co oczywiste na to czasu, gdyż musiałem dużo się uczyć, mając ambicje pójścia na studia. Kilka dni po przeczytaniu ogłoszenia o pracę, postanowiłem udać się na rozmowę kwalifikacyjną, po wstępnym umówieniu się na nią przez telefon. Właściciel hotelu wydawał się być bardzo sympatyczną osobą i od razu wydawało mi się, że dostanę tą pracę. Na rozmowie usłyszałem, że będę pracował na recepcji i że muszę zawsze bardzo ładnie wyglądać.

Hotel posiadał 5 gwiazdek i był naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Zaskoczyły mnie luksusy, które można było spotkać na każdym kroku, gdy wszedłem tam pierwszy raz. Na mój plus działało przede wszystkim to, że znałem biegle dwa języki, co było z resztą wymogiem koniecznym. W tego typu hotelach goszczą bardzo często różnego rodzaju gwiazdy, oraz w dużym procencie ludzie z zagranicy. Nie można sobie więc pozwolić na to, by zatrudnić w nim osobę, która nie mówi zupełnie po angielsku i niemiecku. Te dwa języki znałem i są to obecnie dwa najczęściej używane języki świata. Z racji, że należę do bardzo ambitnych ludzi, to w stopniu komunikatywnym byłem się w stanie dogadać także z Francuzami, oraz Hiszpanami.

Jednakże prawie każda dorosła osoba, która ma coś do czynienia z biznesem, operuje kilkoma językami. Jest to konieczne w stopniu choćby komunikatywnym, by sprawy biznesowe załatwiać też samemu, a nie przez tłumacza i wielu pośredników. Praca mijała mi bardzo dobrze i poza kilkoma pierwszymi dniami, w których byłem po prostu wolny i nie robiłem wszystkiego tak szybko jak należy, to kierownictwo było ze mnie bardzo zadowolone i stałem się z marszu czołowym pracownikiem hotelu. Mieliliśmy jako pracownicy darmowe noclegi w całym kompleksie hoteli w Polsce, co przewidywała umowa. Była to świetna informacja, gdyż mogliśmy sobie zorganizować urlop w innym polskim mieście i nie płacić zupełnie nic za hotel i tydzień noclegów. Oczywiście jak przystało na hotel z pięcioma gwiazdkami, do naszej dyspozycji były też baseny i darmowe jedzenie.

Jaki wziąć kredyt na samochód?

Jaki wziąć kredyt na samochód?

Samochody, podobnie jak wszystkie inne towary, z biegiem czasu zaczynają tracić swoją wartość. Początkowo, gdy kupujesz nowe auto, jesteś nim zachwycony. Masz nadzieję, że będziesz z niego korzystać przynajmniej przez najbliższych kilkanaście lat, cały czas ciesząc się jego świetnym stanem technicznym i doskonałym wyglądem. O każdą nowo zakupioną rzecz dbasz tak, jak gdyby była ona najważniejszym artykułem w twoim życiu. Tuż po wyjeździe z salonu samochodowego uważasz więc szczególnie na to, by przypadkiem nie zarysować gdzieś swojego nowego pojazdu, by go nie zabrudzić czy jakkolwiek inaczej nie zniszczyć. Pilnujesz się na każdym kroku. Jeździsz zgodnie z przepisami, mimo iż wcześniej specjalnie się nimi nie przejmowałeś, zwłaszcza że należysz do miłośników szybkich przejażdżek. Z czasem jednak przywykasz do swojego nowego auta, a to przyzwyczajenie pozwala ci zapomnieć o kilku ważnych kwestiach. Nie uważasz już na to, by przypadkiem nie otrzeć się nim o inny samochód. Z każdym dniem dostrzegasz na jego powierzchni nowe rysy, przebarwienia i małe uszkodzenia. Koniec końców podejmujesz więc decyzję, ze nadszedł czas na zakup nowego auta, ale po rzuceniu okiem na stan swojego konta, masz spore wątpliwości, czy ten plan uda ci się zrealizować. Chcesz wziąć jak najlepszy kredyt samochodowy, by w jak najkrótszym czasie zdobyć pieniądze na realizację swoich marzeń, ale nie wiesz, jaką pożyczkę mógłbyś za coś takiego uznać. Czy lepsza byłaby dla ciebie ta typowo samochodowa, czy może jednak zwykły kredyt gotówkowy?

Najpierw przyjrzyj się standardowym kredytom samochodowym. Potencjalni nabywcy aut zazwyczaj w pierwszej kolejności rozważają możliwość sięgnięcia po jedną z takich pożyczek, dlatego może to oznaczać, że i dla ciebie będzie ona dobrą opcją. A jak to jest naprawdę z kredytami samochodowymi? Otóż w większości przypadków nie pokrywają one wszystkich kosztów związanych z kupnem nowego auta, ale możesz do nich dodać sobie swój kapitał własny, ostatecznie doliczając się naprawdę przyjemnej i sporej sumki. A nie powinieneś kupować nowego samochodu wyłącznie z tych pieniędzy uzyskanych z pomocą wziętego kredytu. Skoro chcesz dokonać takiej poważniejszej inwestycji, najpierw sam się do niej przygotuj. Nie wymaga to od ciebie wielkiego wysiłku. Najprawdopodobniej bez przerwy wydajesz pieniądze na zupełnie niepotrzebne ci rzeczy, bo akurat jest na nie promocja lub widziałeś je w telewizyjnej reklamie i tak bardzo ci się one spodobały, iż stwierdziłeś, że bez nich twoje życie nie stanie się lepsze. Ogranicz więc ilość tych niepotrzebnych wydatków do minimum. Planuj wszystkie swoje zakupy – nawet te spożywcze, których dokonujesz w tanich supermarketach. Możesz również każdego tygodnia odkładać sobie wyznaczoną kwotę do skarbonki lub umieszczać ją na koncie oszczędnościowym. Po miesiącu sprawdź, ile pieniędzy udało ci się zebrać. Suma powinna cię pozytywnie zaskoczyć. A będzie to twój kapitał własny, który po połączeniu z pożyczką umożliwi ci zakup nowego auta.

Taki najlepszy kredyt samochodowy częściowo sam będziesz mógł dla siebie wybrać i ustalić jego warunki. Związane one będą przede wszystkim z samymi ratami. Znasz bowiem swoje możliwości finansowe i mniej więcej potrafisz ustalić, ile pieniędzy wpłynie na twoje konto w przeciągu najbliższych paru miesięcy. Jeżeli nie spodziewasz się większego zastrzyku gotówki i na te niezaplanowane wydatki jesteś w stanie wydawać maksymalnie pięćset złotych miesięcznie, powinieneś rozłożyć swój kredyt na większą ilość lat. Co prawda nakłada on na ciebie spore zobowiązania, zmuszając się do spłacania rat przez najbliższych kilka lat, ale dzięki czemuś takiemu zyskujesz pewność, że nagle przez utratę pieniędzy stracisz swoją płynność finansową. A banki niestety nie interesują się takimi sprawami. Nie akceptują żadnych wymówek, więc jeśli nie spłacasz rat w terminie, od razu taką informację przesyłają dalej. Do wzięcia kredytu samochodowego musisz się po prostu jak najdokładniej i jak najlepiej przygotować.

Własna działalność – za i przeciw

Własna działalność - za i przeciw

Przyszło mi do głowy, że prowadzenie własnej działalności to styl życia i specyficzny charakter. Wiele osób wyobraża sobie pracę na swoim jako bycie szefem. Prezesem, który nic nie robi tylko wydaje polecenia i sprawdza dochody na koncie. Nic bardziej mylnego. Własna działalność to ciężka harówka. Nawet nie praca. Tylko harówka od rana do wieczora. Mówię to wszystko na podstawie wieloletnich doświadczeń w prowadzeniu firmy. Czasem zastanawiam się czy gdybym
znała realia prowadzenia własnej firmy zdecydowała bym, się na to? Powiem wam, że nie wiem. Na pewno dwa razy bym się zastanowiła.
Własna działalność to praca cały czas. Przez pierwsze dwa lata pracowałam ciągle. Byłam gotowa spotykać się z klientami w soboty, niedziele, rano i wieczorem. Jaki był efekt? Byłam wiecznie zmęczona. Potem było już tylko gorzej. Dopadło mnie wypalenie zawodowe. Praca nie sprawiała mi żadnej radości, mimo iż prowadzona działalność powstała z pasji do zawodu. Wszystko minęło. Nie miałam ochoty pracować. Nie chciało mi się spotykać z klientami.
Na szczęście po dwóch latach ogarnęłam się. Zaczęłam zastanawiać się, czy chcę by tak wyglądało moje życie. Doszłam do wniosku, że własna działalność to nie kara za grzechy. Nie dożywocie. Postanowiłam, że praca będzie mi sprawiała radość albo zamykam interes.
Dałam sobie pól roku na wprowadzenie zmian. Nie było łatwo, gdyż tak najbardziej największym wrogiem dla siebie byłam ja sama. Musiałam się nauczyć, że muszę mieć też czas dla siebie. Własna działalność przysłoniła mi życie. Nie spotykałam się ze znajomymi. Nie chodziłam na fitness. Nie czytałam książek. Nie wychodziłam nigdzie z mężem. Na nic nie miałam czasu. Własna działalność zajmowała mnie w stu procentach. Zmiana tych nawyków była nie lada wyzwaniem. Musiałam nauczyć się odmawiać klientom. Wiecie jaki to trudne? Powiedzieć klientowi, że nie mogę się z nim spotkać. To ogromne wyzwanie. Kosztowało nie to bardzo dużo wysiłku, ale nauczyłam się odmawiać. Nauczyłam się, że jeżeli klientowi zależy na ofercie ode mnie musi być elastyczny. Musimy spotkać się w pól drogi. Nie może być tak, że tylko ja się dostosowuję.
Finał tych zmian był taki, że zrezygnowałam ze współpracy z częścią klientów. Efekt był taki, że wbrew pozorom, zaczęłam lepiej zarabiać. Zapytacie dlaczego tak się stało? Zaczęłam pracować tylko z tymi klientami, którzy chcieli pracować ze mną. Zmniejszenie mojej elastyczności doprowadziło do wykruszenia się klientów niezdecydowanych. Dzięki temu zyskałam więcej czasu dla siebie. Odrzucając niezdecydowanych klientów zyskałam też czas dla osób, które wiedziały czego chcą. Takimi klientami mogłam zająć się z pełnym poświęceniem. I to dał konkretne wyniki.
Czego nauczyły mnie lata prowadzenia firmy? Własna działalność to wyzwanie, ciężka praca, ale i niesamowita satysfakcja. Teraz już wiem, że nie jestem typem pracownika. Lubię wolność, którą daje własna działalność. Jesteś w stu procentach odpowiedzialna za siebie. Zarabiasz jest to twoja zasługa. Zawdzięczasz to tylko i wyłącznie sobie. Nikomu innemu. Nie zarabiasz jest to twoja wina. Nie rynku, nie koniunktury, kryzysu i wszystkich świętych. Twoja. I tylko twoja. Świadomość kierowania swoim życiem jest wspaniała. Oczywiście pod warunkiem, że umiesz docenić to, co robisz jaki i przyznać się do tego, czego nie robisz, a powinnaś.
Chcąc prowadzić własną działalność musisz mieć pewne określone cechy charakteru. Musisz umieć się samem motywować do pracy. Nie możesz pozwalać sobie na odpuszczanie. To nie jest łatwe. Nikt cię nie będzie mobilizował. Musisz znaleźć w sobie mobilizację wewnętrzną. Trudne. Czasami naprawdę już nie masz ochoty na walkę o własny biznes. Masz ochotę to rzucić i iść na etat. Odbębnić osiem godzin i iść do domu. Jeśli zwalczysz to w sobie. Wytrwasz. Osiągniesz wolność decydowania o sobie. Niesamowite wyzwanie. Niesamowita frajda i niesamowita satysfakcja. Nie każdy sobie z tym poradzi. I nie każdy musi sobie z tym poradzi. Nie wszyscy są stworzeni do tego, by mieć własną działalność.

Potrącenia z wynagrodzenia

Potrącenia z wynagrodzenia

Kodeks pracy zapewnia ochronę wynagrodzenia. Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przekazać tego prawa na inną osobę. Co istotne, w określonych przepisami sytuacjach pracodawca może dokonywać potraceń z wynagrodzenia pracownika na spełnienie należności podmiotów będących wierzycielami. Potrącenia z wynagrodzenia za pracę są jednostronną czynnością prawną, do jakiej uprawniony jest pracodawca. Jest jednym ze sposobów wygaśnięcia zobowiązania przy równoczesnym zaspokojeniu wierzyciela. Sumy, jakie pracodawca może potrącić z wynagrodzenia, to np. należności dedykowane na pokrycie długów względem funduszu alimentacyjnego czy względem banku, zaliczki pieniężne lub kary pieniężne. Wynagrodzenie za pracę podlega szczególnej ochronie, więc wielkość odliczanych sum jest ograniczona przez przepisy prawa pracy.

Potrącenia z umowy o pracę

Potrącenia z umowy o pracę wykonywane są w określonej przepisami kolejności. Pierwszeństwo mają te, poświęcone na świadczenia alimentacyjne oraz mogą być one większe od reszty potrąceń. W wypadku egzekucji zobowiązań alimentacyjnych potrącenia mogą być wykonywane do wielkości 60 proc. wynagrodzenia, natomiast egzekucje kolejnych należności – do połowy wynagrodzenia. Gdy pracownik ma długi z tytułu np. kredytów oraz ciążą na nim także zobowiązania alimentacyjne, to pełna wielkość potrącenia nie może przewyższać 60 proc. pensji. Nagrody, specjalne uposażenia roczne i należności przypadające pracownikowi z tytułu udziału w zysku na spełnienie zobowiązań alimentacyjnych są egzekwowane w całkowitej wielkości.

Umowy cywilnoprawne

W wypadku umów-zleceń lub o dzieło nie mają wykorzystania przepisy opisane wyżej. Tutaj dochód może zostać zajęty w całości, nie ma kwoty wolnej od potrąceń. Jest jednakże sposób na zachowanie części wynagrodzenia. Starczy powiadomić komornika oraz potwierdzić, iż pieniądze uzyskane z tytułu umowy-zlecenia stanowią jedyny dochód, gdy niewątpliwie tak jest, i będą mogły mieć wykorzystanie przepisy Kodeksu pracy dotyczące potrąceń.

Emerytury oraz renty

W wypadku rent oraz emerytur wolne od potrąceń są świadczenia w wielkości 50 proc. najmniejszej emerytury czy renty. Od wyższych zajęciu podlega jedynie ich 25 proc.

Świadczenia, jakie nie podlegają egzekucji komorniczej

Komornik nie może zająć pieniędzy, jakie dłużnik osiągnął z tytułu zobowiązań alimentacyjnych, świadczeń rodzinnych, dodatków rodzinnych, pielęgnacyjnych – świadczeń z pomocy publicznej, świadczenia wychowawczego rodzina 500 + i dodatku dla rodzin zastępczych.

W sprawach dotyczących potrąceń z wynagrodzenia, jakie nie zostały uregulowane w Kodeksie pracy, wykorzystuje się odpowiednio przepisy: Kodeksu postępowania cywilnego oraz Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

Konkretnych informacji na temat reguł wykonywania potrąceń udziela Państwowa Inspekcja Pracy.

Potrącenie z wynagrodzenia bez zgody pracownika jest możliwe
Lista należności, jakie można uzyskać bez zgody obejmuje:

1. sumy egzekwowane na mocy tytułów egzekucyjnych na spełnienie zobowiązań alimentacyjnych,
2. sumy egzekwowane na mocy tytułów egzekucyjnych na uregulowanie należności odmiennych aniżeli świadczenia alimentacyjne,
3. zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,
4. kary finansowe
Wszelkie inne należności niewymienione powyżej mogą być potrącone z wynagrodzenia pracownika, jedynie po wyrażeniu przez niego wcześniejszej zgody na potrącenie. Zgoda na potrącenie z wynagrodzenia winna być przedstawiona na piśmie. Jeśli pracodawca przeprowadzi potrącenia bez pisemnej zgody pracownika, wtedy wykracza przeciw prawom pracowniczym. Potrąceń dokonuję się z zachowaniem wymienionej kolejności opisanej powyżej.

W trakcie zatrudnienia może zaistnieć między przełożonym i pracownikiem dużo wspólnych zobowiązań, niezwiązanych bezpośrednio ze świadczeniem pracy, jak na przykład składka na ubezpieczenie społeczne, lub spłata pożyczki z kasy zapomogowo-pożyczkowej. Potrącenie z wynagrodzenia tychże zobowiązań jest możliwe pod wymogiem otrzymania formalnej zgody pracownika.

Chwilówki – brać czy nie brać. Oto jest pytanie?

Chwilówki - brać czy nie brać. Oto jest pytanie?

Musicie przyznać, że rok jest dosyć trudny. Co mam na myśli? Jak nie święta, to początek roku szkolnego, wakacje, ferie, o urodzinach i imieninach w rodzinie nie wspomnę. A wszystko to wiąże się z wydatkami. Początek roku, trzeba zrobić święta, kupić prezenty. Jeszcze nie otrząśniemy się po świętach, a już zaczynają się ferie zimowe. Jeżeli nawet nie wysyłamy dziecka na żaden wyjazd, to było by fajnie zagwarantować mu chociaż ferie w mieście. To też kosztuje. I tak dalej. I tak dalej… Jak sobie poradzić z tym finansowo? Wszyscy wiemy ile kosztują ferie dziecka, początek roku szkolnego, czy wakacje. Na wszystko potrzeba konkretnych kwot. Jak sobie z tym poradzić? Bank nie udzieli nam kredytu w taki krótkim czasie? Jakich innych rozwiązań możemy szukać?
Ekspresowym rozwiązaniem może być szybka chwilówka online. Firmy pożyczkowe proponują nam kredyty, które można załatwić praktycznie bez wychodzenia z domu. Nie musimy już biegać od oddziału do oddziału by uzyskać ofertę i móc je wszystkie porównać, która z nich jest dla nas najkorzystniejsza, nie. Teraz siadamy przed komputerem i w ciągu kilku minut wszystkie niezbędne informacje możemy uzyskać z porównywarek kredytowych. Szybka chwilówka online nie jest już tajemnicą. Nie trzeba tracić czasu i energii na bieganie po bankach i doradcach kredytowych. Wszystko powiedzą nam wyszukiwarki. Czy to nie jest wygodne?
Szybka chwilówka online ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę. Jest szybka – jak sama nazwa wskazuje. Jest ona przeznaczona dla osób, które w bardzo krótkim czasie potrzebują gotówki. Może proponowana gotówka nie jest duża, ale na pewno jest szybko. Formalności ograniczone są do minimum. Nie jesteśmy zobowiązani do dostarczenia całego stosu dokumentów, tak jak zażądałby od nas tego bank. Czas rozpatrywania wniosku kredytowego jest skrócony do minimum. Unikamy skomplikowanych procedur, tracenia czas i kompletowania często skomplikowanych dokumentów. Musicie przyznać, że jest to niezaprzeczalny argument w sytuacji gdy czas nas nagli. Wszyscy wiemy, że szybka chwilówka online często kusi nas właśnie tym krótkim czasem realizacji transakcji. To czas gra tu decydującą rolę, i jest naszym sprzymierzeńcem. Tego argumentu nie można odmówić chwilówkom.
Kolejnym plusem jaki ma szybka chwilówka online jest brak zainteresowania firm pożyczkowych naszym BIK – em. Dlaczego? Dostęp do BIK – u posiadają tylko banki. Firmy pożyczkowe nie mają do niego dostępu. Wszystkie nasze zadłużenia względem banków są dla firm pożyczkowych zagadką. Wszyscy i tak wiedzą, że jeżeli ktoś nie korzysta z tańszych pożyczek bankowych to dlatego, że bank nie chce mu ich udzielić. Firmy pożyczkowe też mają tego świadomość. Szybka chwilówka online jest z założenia skierowana do takiego właśnie klienta. Jej koszt jest wyższy, niż pożyczki bankowej, ale i ryzyko pożyczkodawcy jest większe. Jeżeli klient raz pozwolił sobie na przeterminowane płatności to istnieje ryzyko, że taka sytuacja znowu może mu się przydarzyć. Większe ryzyko, większe koszty pożyczki.
Czy znając te wszystkie plusy i minusy uważam, że szybka chwilówka online jest dobrym rozwiązaniem? Wszystko zależy od nas samych. Jeżeli jesteśmy na tyle odpowiedzialni, że jesteśmy w stanie ją spłacić, to czemu nie. Każdy musi sam sobie odpowiedzieć, jakim jest człowiekiem. Jak często będzie korzystał z chwilówek. Szybka chwilówka online nie jest na zaspokojenie każdej z naszych zachcianek. Wszystkie nasze wydatki nie mogą być finansowane z tego typu pożyczek. Jest to najkrótsza droga do wejścia w pętle kredytową. Tu już tylko krok do przeterminowanych płatności i zajęcia komorniczego. Natomiast czasami można skorzystać z tego rozwiązania. W sytuacji podbramkowej szybka chwilówka online może nam uratować skórę. I zaoszczędzić nam wielu kłopotów. Ocena, czy szybka chwilówka online jest produktem korzystnym, zależy od nas samych. Od tego jak będziemy z niej korzystać. Czy będzie to nasz sposób na życie, czy ostatnia deska ratunku w kryzysowych sytuacjach. Wybór należy do nas.

Błyskawiczne pożyczki, czyli chwilówka od zaraz

Błyskawiczne pożyczki, czyli chwilówka od zaraz

Najpopularniejszą opozycją do tradycyjnego kredytu bankowego są wszędobylskie pożyczki. Udzielane przez podmioty komercyjne chwilówki ciągle są na topie i odnotowuje się stały wzrost zainteresowania nimi. Cały rynek tego typu mikropożyczek rejestruje nieustanny, dynamiczny wzrost i rozwój, który utrzymuje się już od dobrej dekady. W zeszłym roku pożyczki do kwoty 1000 zł stanowiły ponad 80% rodzimego rynku produktów finansowych. Skąd bierze się ta niesamowita popularność tego typu rozwiązań? Odpowiedź jest prosta:
-minimum formalności,
-błyskawiczna decyzja o udzieleniu oczekiwanej chwilówki.
To wszystko składa się na to, że wizyta w placówce parabanku będzie trwała nie więcej niż godzinę, a często jest to po prostu 15 minut.
Na pokaźną liczbę udzielanych corocznie błyskawicznych pożyczek wpływa znakomita dostępność. Szacuje się bowiem, że na terenie całego kraju funkcjonuje prawie 500 podmiotów tego typu, nie wspominając o liczbie oddziałów i placówek rozsianych po każdym z województw. Większość tych firm nie dokonuje żadnej szczegółowej analizy konsumenta oraz jego historii kredytowej. Sprawdzanie BIK klienta należy do zupełnej rzadkości, równie rzadko sprawdza się, czy na konsumencie ciąży komornik.
Ze względu na znacznie mniej zaostrzone przepisy dotyczące parabanków, w przeciwieństwie to standardowych banków oczywiście, firmy te mają znacznie większe możliwości marketingowe i promocyjne. Maile, reklamy w internecie i telewizji, listy i SMS, to wszystko powoduje, że jesteśmy wręcz bombardowani inwazyjną reklamą tych podmiotów. Potężna konkurencja na rynku chwilówek ma również dla nas, konsumentów, olbrzymie plusy. Firmy te walczą o klienta, dzięki czemu możemy korzystać z wielu korzystnych promocji i rabatów. W większości przypadków koszty związane z uzyskaniem takiej pożyczki za pierwszym razem są absolutnie zerowe. Oznacza to tyle, że jeśli spłacimy ją w dokładnie określonym terminie, nie poniesiemy absolutnie żadnych kosztów z tego tytułu.
Obecnie coraz trudniej o kredyt w banku. Powodów jest kilka, jednak najistotniejsze jest to, że wiele kredytów w bankach jest niespłacanych ze względu na całkowitą niewypłacalność jego klientów. Nic dziwnego że banki ciągle zaostrzają politykę kredytową. Dlatego chwilówki to dla wielu ludzi konieczna ostateczność w sytuacji, kiedy potrzebna jest gotówka „od zaraz”.
Banki toczą ciągłą wojnę z parabankami. W efekcie tych działań po uzyskaniu wcześniej pożyczki pozabankowej, tradycyjny bank może stwarzać trudności w przypadku chęci uzyskania kredytu hipotecznego. Wiele klientów banków nie zdaje sobie z tego sprawy, może to być w przyszłości jednak istotny problem. Jest to znaczny minus tego typu usług. Z tego względu korzystanie z błyskawicznych pożyczek dla znacznej większości ludzi to ostateczność, ale inni za to traktują tego typu rozwiązania jago stałą pomoc w dowartościowaniu budżetu domowego.
Wokół usług pozabankowych utworzyło się wiele legend i mitów, które znacznie zagroziły dobremu imieniu firm pożyczkowych. W mediach i internecie aż huczy od negatywnych opinii i bardzo często przestrzega się i odradza korzystania z usług parabanków. Rzeczywistość jednak nie jest tak brutalna, jakby się wydawało. Procent niespłacanych pożyczek oscyluje wokół 15 na rok. Jest to niewielka liczba zważając na to, że rynek ten mimo wszystkich trudności rośnie co roku o kilkanaście procent. Krajami z największym potencjałem dynamicznego rozwoju pożyczek są od lat Węgry, Słowacja i Polska. Powodem tego jest to, że społeczeństwa w tych krajach ciągle się bogacą.
Z usług parabanków według przeprowadzonych sondaży i badań skorzystało już ponad 3 miliony dorosłych Polaków. Firmy te nieustannie starają się, aby w oczach klientów zyskiwać na wiarygodności. Pożyczkodawcy ciągle starają się o zadowolenie konsumenta z każdej, pojedynczej transakcji, aby każdy z nich powrócił do placówki ubiegać się o kolejną chwilówkę. Z tego względu w placówkach uzyskamy potrzebną na pomoc w takich sprawach, jak podatek od pożyczki na przykład.

Jak założyć firmę w Niemczech?

Jak założyć firmę w Niemczech?

Podatki, duże stawki ZUS, borykanie się z formalnymi dysfunkcjami. To wszystko powoduje, iż przedsiębiorczy Polacy czują się odstraszani od zakładania swoich spółek. Jeszcze więcej osób decyduje się na podjęcie działalności w którymkolwiek z państw unijnych, niewątpliwie bez wypływania z Polski. A czy taka podatkowa emigracja miałaby sens w Niemczech? Dużo osób planujących taki właśnie krok, zadaje sobie pytanie, jak założyć firmę w Niemczech?

Jakich dokumentów potrzebujesz, żeby otworzyć spółkę na obszarze Niemiec?
Żeby zarejestrować działalność gospodarczą w Niemczech, musisz wypełnić odpowiedni dokument oraz dodać do niego załączniki. Przeważnie są to kopie: paszportu oraz dowodu zameldowania. We zależności od dziedziny, w jakiej będziesz funkcjonować, możesz być przymuszony do dołączenia także kopii uzyskanej licencji czy dowodu o dopuszczeniu do działalności rzemieślniczej. Gdyż otwarcie firmy w Niemczech jest drogie oraz długie, inwestorzy wielokrotnie decydują się otworzyć jednoosobową firmę. To znakomite rozwiązanie na start, ponieważ aby zacząć, nie jest niezbędny żaden kapitał. Kiedy firma się rozwija, potrzebne będzie jej zmodyfikowanie w spółkę, i to dlatego, iż jednoosobowa firma nie może zatrudniać pracowników. Inwestor wykonujący jednoosobową działalność gospodarczą jest przymuszony opłacać podatek dochodowy od osób fizycznych. Ponadto jest szansa zwolnienia z podatku VAT – kwota wolna od podatku to 8 800 euro.

Z czym wiąże się prowadzenie działalności gospodarczej na obszarze Niemiec?
Zakładając firmę w Niemczech, możesz współdziałać zarówno z lokalnymi podmiotami gospodarczymi, jak również polskimi instytucjami. W rezultacie potrzebujesz dostępu zarówno do euro, jak również złotówek. Jak zagwarantować sobie pewny dostęp do takich walut? Dlatego, iż liczy się nie jedynie dobry kurs, ale także okres wymiany, należałoby zobaczyć możliwości, które dają kantory internetowe. W ubiegłych latach pojawiło się ich dość dużo, więc pozostaje pytanie, jaki wybrać.

Formy wykonywania działalności
Decydując się na podjęcie działalności, należy dokonać wyboru formy prawnej jej wykonywania. Do wyboru mamy:

1. Przedstawicielstwo (Repräsentanz) – to nic innego jak nie posiadająca osobowości prawnej filia naszego przedsiębiorstwa działająca na obszarze Niemiec. Nie wymaga ona prawie żadnych procedur oraz nakładów pieniężnych, poza przymusem zarejestrowania w odpowiednim urzędzie (Gewerbeamt). Przedstawicielstwo działa pod polską nazwą spółki.

2. Własny oddział (eingetragene Zweigniederlassung).

3. Działalność na nasz rachunek (Tätigkeit im eigenen Namen) – najpopularniejsza wersja swej spółki.

4. Spółka cywilna (GbR Gesellschaft bürgerlichen Rechts) – jest doskonałym wyborem dla grupy wspólników, jacy nie wykonują indywidualnie działalności gospodarczej. Powstaje na mocy umowy spółki, w jakiej określany jest wkład każdego członka oraz jego odpowiedzialność. Firma nie ma swej osobowości prawnej i majątku oraz podlega rozwiązaniu w wypadku śmierci jednego ze wspólników. Jej otwarcie nie wymaga wielu procedur – identycznie jak w wypadku własnej działalności starczy zgłoszenie w urzędzie.

5. Spółka jawna (oHG Offene Handelsgesellschaft) – mogą ją otworzyć wspólnicy, z jakich jeden prowadzi ponadto działalność gospodarczą. Przy tworzeniu firmy nie wymagany jest kapitał minimalny, jednakże wspólnicy odpowiadają za jej zobowiązania całym majątkiem prywatnym. Wymaga wpisania do rejestru handlowego.

6. Spółka komandytowa (KG Kommanditgesellschaft) – dzieli własnych wspólników wedle dwóch grup. Komplementariusze to osoby, jakie odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim kapitałem, odpowiedzialność komandytariuszy jest zmniejszona do wielkości wniesionego wkładu własnego.

7. Spółka z o.o. (GmbH – Gesellschaft mit beschränkter Haftung) – rejestracja spółki wiąże się z potrzebą wniesienia kapitału zakładowego. W wypadku spółek z o.o. jest to kwota min. 25.000 euro, jaka w czasie rejestracji musi się znajdować na firmowym koncie, do dyspozycji spółki.

Ratownik medyczny – czym się zajmuje i jakie trzeba mieć predyspozycje do wykonywania tego zawodu?

Ratownik medyczny - czym się zajmuje i jakie trzeba mieć predyspozycje do wykonywania tego zawodu?

Praca w ratownictwie medycznym dla osób, które pragną pomagać innym może być wymarzonym zajęciem. Wiąże się ona z serią predyspozycji oraz wymagań, które należy spełnić. Zdolność pracy pod presją oraz wzięcia odpowiedzialności za inne osoby są jednymi z najważniejszych umiejętności w tym zawodzie. Dlatego najczęściej decydują się na niego osoby z powołaniem, które chcą ratować życie innych osób.

Czym jest ratownictwo medyczne?
Ratownictwo medyczne jest systemem, który ma za zadanie ratować życie osób, które znalazły się w niebezpieczeństwie. Są to zazwyczaj nagle wypadki. Kto wchodzi w skład zespołu ratunkowego? Jest to cały zespół specjalistów. Cały system podczas niespodziewanych zdarzeń powinien działać sprawnie i bez zarzutów, ponieważ każda minuta jest na wagę złota. Dlatego właśnie w skład ratownictwa medycznego wchodzi kilka zespołów zajmujących się konkretnymi zadaniami. Zespołem pierwszego kontaktu jest Centrum Powiadomienia Ratunkowego, które przyjmuje wszelkie zgłoszenia pomocy medycznej dla potrzebującej osoby. Następnie jest to Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Daje ono możliwość najszybszego przewiezienia rannych osób do szpitala. Ponadto takie ratownictwo jest również cennym środkiem transportu w momencie, gdy dostęp do poszkodowanych jest utrudniony. Do zespołu ratownictwa medycznego w szczególnych przypadkach należy również Straż Pożarna. W momencie pożaru lub innego zdarzenia, w których uczestniczy spora ilość osób, ich pomoc jest nieunikniona i bardzo potrzebna.

Ratownictwo medyczne – predyspozycje zawodowe
Ratownictwo jawić się może, jako zawód wymagający szczególnych zdolności. Jednak najbardziej potrzebną jest olbrzymia chęć pomagania innym oraz przede wszystkim nieszkodzenia. Najważniejsze jest bezpieczne przewiezienie chorej osoby do szpitala, gdzie otrzyma ona doraźną pomoc medyczną. Zatem sprawna, szybka i profesjonalna pomoc wymaga nie tylko wiedzy, ale umiejętności reagowania w kryzysowych sytuacjach. Do obowiązków ratownika medycznego należy przede wszystkim zabezpieczenie poszkodowanej do momentu udzielenia pomocy lekarskiej. Szybkie, sprawne działanie oraz opanowanie jest, więc koniecznością. Możliwe, że to ze względu na specyfikę tego zawodu nie każdy decyduje się na to, aby go wykonywać.

Ratownictwo medyczne studia.
Wybór studiów koniecznie musi być przemyślaną decyzją. Ponieważ może decydować on o naszej przyszłości. Szczególnie, gdy decydujemy się na pozostanie ratownikiem medycznym. Jak nim zostać? Na pewno jednym ze sposobów jest zostanie absolwentem studiów z zakresu ratownictwa medycznego. Na takich studiach uczęszczający uczą się jak należy udzielić pierwszej pomocy oraz uratować czyjeś życie. Może być to zajęcie niezwykle satysfakcjonujące. Jednak studenci poznają wiedzę nie tylko z zakresu ratownictwa, lecz również medycyny i tego jak działa ludzki organizm. Im większa wiedza, tym większe szanse na uratowanie czyjegoś życia. Ratownik docelowo ma za zadanie być wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia. Tego rodzaju studia są trudne i bardzo wymagające, ponieważ późniejsza praca wymaga cierpliwości, silnej psychiki oraz dystansu. Nie bez znaczenia jest również empatia oraz umiejętność komunikacji. Poszkodowane osoby właśnie takich cech potrzebują, aby czuli się dobrze oraz bezpiecznie. Natomiast umiejętność złapania dystansu pozwala na powrót do życia rodzinnego i własnej codzienności. Jest to bardzo ważna cecha, która może być gwarancją szczęśliwego życia pracownika medycznego. A więc w takim zawodzie zbyt duże emocjonalne zaangażowanie może nie być korzystne dla absolwenta studiów.

Zanim wybierzemy się na studia z zakresu ratownictwa medycznego należy dobrze przemyśleć wszystkie za oraz przeciw i sprawdzić własne umiejętności oraz predyspozycje. Oprócz własnych przemyśleń, można skorzystać z przeróżnych testów, które mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć temu, czy dany kierunek będzie dla nas właściwy. Zatem trzeba liczyć się z odpowiedzialnością jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji.